Woda górska – dobra, czy nie?

Zwykły wpis
Woda górska – dobra, czy nie?

Chodząc po pasmach górskich, bywamy bardzo często narażeni na wielorakie okoliczności pogodowe. Jeżeli panują akurat bardzo wysokie temperatury, w połączeniu z dużym wysiłkiem, jesteśmy najczęściej bardzo spragnieni zwykłej napoju.

Czy jeśli nieodpowiednio rozplanujemy naszą porcję wody, to możemy bez żadnych wątpliwości wspomóc się wodą w rzeczkach? Nie jest to zbyt pewne jakby nam mogło się to wydawać.

Mówi się bardzo często, że nie ma lepszej wody, niż w źródełku. A skoro w źródle woda ma być całkowicie wyjątkowa, to tak naprawdę niedaleko pada jabłko od jabłoni – w ciekach wodnych musi być identyczna.

Pijesz wodę z górskiego strumienia na własną odpowiedzialność!

Każdy ciek wodny może się wyróżniać całkowicie odmiennym składem chemicznym. Wszystko będzie zależeć od otoczenia, w jakim się on rozpościera, z gór z jakich się wydobywa, jak i również z intensywności deszczówki w poszczególnym regionie. Specjaliści ostrzegają, że w wysokich partiach gór mamy do czynienia bardzo często ze zwykłym nagromadzeniem wód opadowych, bądź wodami powstającymi z topniejącego śniegu, aniżeli silnie zmineralizowaną wodą.

W określonych miejscach w górach, wypicie wody ze strumienia oznaczało pewną śmierć. Z powodu arszeniku wydobywającego się ze skał.

Kolejnym aspektem przemawiającym za tym, że mimo wszystko warto powstrzymywać się od spożywania wody ze strumienia, są jej właściwości. Przy dużym wysiłku fizycznym, a na szlakach nie mamy jego deficytu, musimy regularnie nawadniać własne ciało. Natomiast woda z górskiego źródła nie ma takich właściwości. Nawet zupełnie odwrotnie – eliminuje z naszego organizmu dodatkowo wszelkie związki mineralne.

Walka nie tylko o związki mineralne

Mimo, że może ścigać nas pokusa do pozbycia się pragnienia zimną wodą wędrującą wartko w górskim strumieniu, lepiej pomyśleć wcześniej o naszym zapotrzebowaniu na napoje, zabierając ze sobą stosunkowo dużo wody mineralnej. Dodatkowo niezwykle zimna woda ze strumienia, może negatywnie wpłynąć na rozgrzane gardło. Choroba gardła albo angina znajduje się w zasięgu nas. Zatem najwięcej zależy od tego, jaką końcową opcję wybierzemy. Albo stawiamy na wszystko i będziemy mieli szczęście, że nie poniesiemy żadnych konsekwencji. Albo przez wiele dni będziemy źle wracać we wspomnieniach do naszej wyprawy. W związku z tym jeżeli planujemy skorzystać z uroków górskich strumieni, to o wiele lepiej zrobić sobie w ich obecności piękne zdjęcie. A kiedy już chcemy koniecznie napić się wody, to według hydrologów na pewno lepsza jest woda wypływająca z naszych wodociągów.

Możliwość komentowania jest wyłączona.